Koncert Margaret LUBLIN
Na terenie Lublina możemy cieszyć się nowo powstałą galerią Skende Shopping. Kolejna skandynawska galeria w Lublinie, muszę przyznać, że z całkiem ładnym i nowoczesnym wnętrzem. Wielkie otwarcie zostało podzielone na trzy dni, a atrakcjom z tym związanym nie ma końca. Mnie, jako miłośniczki muzyki nie mogło tam zabraknąć. Wczoraj, tj. 18 listopada odbył się koncert z okazji otwarcia, którego główną gwiazdą była Margaret. Pogoda jak przystało na otwarcie skandynawskiego sklepu była iście skandynawska. Dodam, że koncert odbył się na dworze.
Całe wydarzenie rozpoczęło się ok. godz. 16:30. Na początku mieliśmy okazję usłyszeć tak zwany "support". W tej roli wystąpiła młoda, raczej niezbyt znana (no chyba, że ja po prostu o niej nie słyszałam) Zuzanna Gadowska. Dziewczyna ma całkiem przyjemną barwę głosu, jednak styl muzyki, jaką prezentuje po prostu do mnie nie trafia. Jak wiadomo ciężko jest przebić się na tym rynku, ale życzę jej jak największych sukcesów w dalszej karierze. Chwilę po godz. 17.00 na scenie zawitała największa gwiazda wieczoru - Margaret. Muszę przyznać, że jest to jedna z nielicznych polskich wokalistek, która naprawdę znakomicie potrafi śpiewać w języku angielskim. Pamiętam, gdy po raz pierwszy usłyszałam jej piosenkę w radiu, nie mogłam uwierzyć, że to Polka. Rozpoczęło się show. Mimo, że mroźna aura na dworze nie sprzyjała koncert wypadł naprawdę dobrze. Margaret zaśpiewała wszystkie największe hity m.in. Blue Vibes, Cool Me Down czy piosenki promujące jej najnowszy film krótkometrażowy pt. Nie chce/Byle Jak, którego premiera już za trzy dni. Śpiewanie po polsku, to na pewno większe wyzwanie, o czym nieraz wspominała artystka.
Margaret wykonała także cover piosenki jednego z moich ulubionych wokalistów, za co jestem jej bardzo wdzięczna. Mieliśmy okazję usłyszeć cover piosenki Shape Of You - Eda Sheeran'a, którego koncert w Polsce już w przyszłym roku (bedę miała okazję tam być, a recenzja na pewno się pojawi). Muszę przyznać, że Margaret radzi sobie znakomicie. Pamiętam początki jej kariery, jej umiejętności wokalne zmieniły się nie do poznania. Widać, że dziewczyna naprawdę dużo pracuje. W dodatku wydaje się być bardzo sympatyczną osobą. Cały koncert potrwał trochę ponad godzinę. Na koniec piosenkarka podziękowała publiczności piosenką Thank You Very Much, a na bis wykonała piosenkę pt. Heartbeat. Niżej macie krótkie nagranie z koncertu.
Źródła: Michalina Sobol - materiał prasowy
https://www.skendeshopping.pl
Zdjęcia i filmy: Michał Smoliński


To dziwne, ale znam tylko jedną jej piosenkę
OdpowiedzUsuńSuper 👍 Ja niestety w tym roku nie byłam na żadnym koncercie 😩
OdpowiedzUsuń